tebe on Facebook
          Najpierw był pomysł sklepu,w którym byłyby takie produkty, jakich w innym miejscu się nie kupi. Później kilka okazjonalnych stoisk - Walentynki, Wielkanoc i Boże Narodzenie 2003. No i sklepy: Nowy Świat 27, Żelazna 67, Rymkiewicza 19. Teraz mamy nadzieję, że osiedliśmy już na długo - Aleje Jerozolimskie 51.
          Idąc Alejami zatrzymujemy się przed najstarszą kamienicą w szeregu. Wchodzimy w bramę i po chwili jesteśmy na podwórku. Na wprost - Fotoplastikon Warszawski. Sąsiedztwo miłe i klimatyczne.
Jeśli znaleźliśmy się tu zimą - nasz wzrok przyciągnie wielka, trzymetrowa choinka.
Jeśli wybraliśmy się tutaj latem - wystawione krzesełka i stoliki zapraszają, żeby usiąść i odpocząć w chłodzie starego podwórka - studni. Zieleń roślin pozwala relaksująco oprzeć oczy. Z okna dyskretnie spoglądają ukryte za gałązkami wiciokrzewu kobieta i dziewczynka z reprodukcji obrazu Bartoloméa Estebana Murillo - Dziewczyna przy oknie. Otwarte drzwi sklepu zapraszają, żeby wejść. Jeśli ulegniemy - najpierw czujemy mocny zapach korzennych przypraw i miodu - tak, to pierniki. Jesteśmy na miejscu. Sklep nazywa się "Piernikowe prezenty", bo najwięcej w nim jest tych pachnących, bogato zdobionych wypieków. Jeśli się uważnie rozejrzymy, zobaczymy także produkty z papieru i roślin: różnej wielkości kartki, zaproszenia, obrazki, witrażyki. Używamy do nich papieru doskonałej jakości. I obiecujemy - nigdzie takich nie kupicie.

Chcecie sprawdzić - zapraszamy.